ja
Wywiad z Siwy Management
09.07.2012

Ola Piątkowska rozmawiała z Siwym Management o pasjach, o Bethel, o T.Love i o wielu ciekawych rzeczach :)

Marcin Siwy Styczyński - absolwent Zespolu Szkół Gastronomicznych we Wrocławiu, pasjonat kuchni, manager zespołu reggae Bethel. W życiu miał przygodę z pisarstwem - autor książki "Siwy chciał grać w T.Love".
Ola Piątkowska
- Na początku trochę o Tobie... Co w życiu jest dla Ciebie najważniejsze?

Marcin Siwy Styczyński
- Moja rodzina, moja dziewczyna oraz moja Agencja Koncertowa Siwy Management :) To takie 3 podstawy :)
Ponadto najważniejsze jest by przejść przez życie z uśmiechem, bez problemów i co najważniejsze w zdrowiu.

Ola Piątkowska
- Przeszukałam "pół Internetu", by dowiedzieć się czegoś na temat Twojego związku z zespołem TLove.
Wiem, że napisałeś książkę: ,,Siwy chciał grać w T.Love"- której nakład szybko się sprzedał. Jeździłeś z nimi w trasy, zoorganizowałeś kilka koncertów, opowiesz nam coś więcej?

Marcin Siwy Styczyński
- Wszystko zaczęło się od fascynacji zespołem T.Love w wieku 16 lat. Zaraził mnie brat, klasyczna sytuacja.
Zostałem administratorem strony t-love.art.pl, bo tak się fascynowałem tym zespołem, że pisałem wiele postów.
Teraz jak spojrzałem w statystyki, uzbierało się tego ponad 12 tys. Jakoś po 17 roku życia zacząłem jeździć po całej Polsce za zespołem: kluby, plenery.
Pod koniec listopada 2007 roku napisałem książkę pt: "Siwy chciał grać w T.Love" - życie z backstagu, rock'n'rollowa jazda busem, wspólne przygody z zespołem. Super wspomnienie.

Ola Piątkowska
- 12 tysięcy ? : o oszałamiająco wysoki wynik :)

Marcin Siwy Styczyński
- Tak jakoś wyszło. Byłem psychofanem (śmiech). Do dzisiaj piszę na tym forum, bo wstawiam newsy itd.

Ola Piątkowska
- Jaki gatunek muzyczny jest Twoim ulubionym?

Marcin Siwy Styczyński
- Kiedyś był to punk/rock. Teraz przede wszystkim reggae. Lubię prawie wszystkie gatunki muzyczne. Oprócz techno :)
Jeden z pierwszych zespołów jaki usłyszałem to był Dezerter.

Ola Piątkowska
- Które zespoły reggaeowe Twoim zdaniem są "naj" ?

Marcin Siwy Styczyński
- Wiele zespołów reggae lubię. Nie powiem tutaj nic nowego... Bob Marley, Don Carlos, Beenie Man... Jeśli chodzi o nasze polskie to zdecydowanie Maleo Reggae Rockers, Habakuk.
Zawsze ich uwielbiałem i miałem okazję nawet być z Maleo jako route manager na kilku koncertach.
Niesamowite przeżycie. Ogarniałem tak naprawdę swoich idoli, potem kumpli :) Muszę dodać, że nie mam na kompie mp3, mam albo cd, albo oglądam artystów na koncertach.

Ola Piątkowska
- Z wykształcenia - kucharz, "Gotuj z Siwym" bije rekordy popularności amatorskich, kulinarnych nagrań youtube-a :D Autor książki o zespole, który pokochałeś od wczesnych lat, a zawodowo spełniasz się jako manager zespołu uwielbianego przez polskich fanów reggae. Czy czegoś jeszcze w życiu próbowaleś ? (pominęłam coś?) :)

Marcin Siwy Styczyński
- Z tymi rekordami popularności filmików "Gotuj z Siwym" bym nie przesadzał (śmiech). Okrasa jest lepszy ;) Tutaj śmieszna sytuacja bo poznaliśmy Okrasę i Wlazi, wokalista Bethel, mówił mu o tych filmikach. Karol mówił, że obejrzy (śmiech). Jeśli chodzi o Bethel to mega się cieszymy jako cały band, że tak wszystko idzie do przodu, i z msca na msc, z dnia na dzień coraz więcej naszych marzeń się spełnia.
Piękna branża, ale i też momentami stresująca. Czy czegoś jeszcze w życiu próbowałem...
W gastronomii sporo różnych sytuacji, od cateringów po stypy w szkole. Kiedyś nawet liczyłem do ankiety ile wsiada i wysiada z pociągów pasażerów :) W między czasie z Wlazim ustalaliśmy letnią trasę koncertową. Fajne przeżycia :) Roznosiłem ulotki na przeróżne imprezy kulturalne we Wrocławiu, stałem za barem prawie rok w Alive (klub muzyczny we Wrocławiu), działałem czasem w promocjach np. gum orbit (śmiech).
Trzeba było jakoś sobie dorabiać. Teraz np. obstawiam część kapel na wrocławskich rynku w Strefie Kibica. Też fajna sprawa :)

Ola Piątkowska
- Jak streściłbyś swoje dotychczasowe życie w kilku zdaniach?

Marcin Siwy Styczyński
- Kiedyś ktoś mi zadał to pytanie i odpowiedziałem dla śmiechu: "robię to co lubię, pieniędzy nie widzę ;)"
Jestem strasznym leniem, ale też jak się za coś wezmę to muszę mieć wszystko zapięte na ostatni guzik.
Robię po prostu to co kocham, wszystko układa się zawsze tak jak chciałem, ale wiem, że codziennie trzeba pracować na sukces.
Może jedynie jakbym miał lepszą stabilność finansową byłoby łatwiej utrzymać firmę, ale jak to mówią, pieniądze szczęścia nie dają ;)

Ola Piątkowska
- Co chcesz robić za 10-20 lat ? ;>

Marcin Siwy Styczyński
- Chciałbym bardzo rozwinąć swoją firmę na dużą skalę. Chcę robić to co dzisiaj. Ponadto będę też gotować dla swojej rodziny w fajnej chacie nad jeziorem :)

Ola Piątkowska
- Zanim przejdziemy do pytań o BETHEL, to powiedz mi, co robiłeś zanim się nimi zająłeś?

Marcin Siwy Styczyński
- Pracowałem jak wcześniej wspomniałem w różnych lokalach gastronomicznych we Wrocławiu.
Otarłem się o Holiday Inn, o Camaron (hispańska restauracja), o Jadłostację, Alive. Sporo wędkowałem bo to moja wielka pasja, sporo chodziłem/jeździłem na przeróżne koncerty.
Organizowałem przez 2 lata Przegląd Młodych Kapel wRock w klubie Łykend. To był taki kop, że nawet jakoś mi to wychodzi ;)

Ola Piątkowska
- Jak doszło do Twojej współpracy z chłopakami i dlaczego wybrałeś akurat BETHEL ?

Marcin Siwy Styczyński
- Kiedyś Bethel poznałem właśnie na tym Przeglądzie wRock. Z tego co pamiętam to z Wlazim oraz z Bercikiem (perkusja Bethel) spotkaliśmy się w Alive na pogawędkę. Wlazi z Bercikiem wystąpili też na luzie we dwójkę na moich urodzinach w Alive, była niezła impreza :)
I tak jakoś wyszło, że się dogadaliśmy i po kilku msc mieli już zabookowanych kilkanaście koncertów.
Trwa to do dziś gdzie od początku 2010 do teraz zorganizowałem im ponad 200 koncertów :)
Oczywiście duża zasługa w tym jest zespołu :)

Ola Piątkowska
- Skąd pomysł na nazwę zespołu ? :)

Marcin Siwy Styczyński
- To już pytanie do Wlaziego ;)

Ola Piątkowska
- Można uznać Cię za dodatkowego, 9 członka zespołu ?

Marcin Siwy Styczyński
- Jesteśmy jednością, więc ze mną zespół liczy 9 osób :)

Ola Piątkowska
- Przygotowując się do wywiadu, przeglądałam kilka stron, gdzie natknęłam się na informację o 2 teledysku do "Zabrali mi skrzydła". Tym, którzy nie wiedzą przypomnę, że 1 był do "Love song". Czy informacje o tym 2 są prawdziwe?

Marcin Siwy Styczyński
- Przykra sytuacja trochę się stała. Teledysk do Love Songa, który możemy oglądać na YouTube robiła ta sama firma co do Skrzydeł. Love Song to naprawdę fajny, słoneczny kawałek i też tak wygląda klip, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Skrzydła były nakręcane w tym samym czasie, spędziliśmy nad nim cały dzień. Niestety ta firma nie wywiązała się z ustaleń i do dzisiaj teledysku nie zobaczyliśmy. A minął już prawie rok. Nie ukrywam, że nasze zdenerwowanie było spore, bo jesteśmy profesjonalistami i dotrzymujemy słowa, niestety nie można tego powiedzieć o tej firmie.

Ola Piątkowska
- A może macie jakieś planY na nową płytę ? :)

Marcin Siwy Styczyński - W tym roku chcemy wejść do studia. Mi się marzy by wydać płytę na początku 2013, jak wyjdzie zobaczymy, Nie ma co jej robić na siłę. Chcemy z niej być w 100% zadowoleni i by słuchacze byli zadowoleni.

Ola Piątkowska
- Na pewno będzie tak świetna, jak pierwsza ! : ) Najbardziej do gustu przypadła mi " Stacja Babilon"

Marcin Siwy Styczyński
- Też bardzo lubię ten nr :) Bardzo dużo osób uważa, że to jeden z najlepszych utworów na płycie... Wiadomo, kwestia gustu :)

Ola Piątkowska
- Bethel wystąpił u Kuby Wojewódzkiego, gdzie zagrali "Zabrali mi skrzydła". Jak doszło do występu tam ? Wyszło to z inicjatywy Kuby, czy Tobie udało się ich tam jakoś wkręcić? Może jeszcze zupełnie inna sytuacja?

Marcin Siwy Styczyński
- z Kubą Wojewódzkim, z występem wyszła śmieszna sytuacja, bo najpierw dowiedzieliśmy się, że trzeba czekać dwa czy trzy sezony, a tu nagle odbieram telefon z zaproszeniem do programu. Pytanie było czy przyjedziemy za bodajże 4 dni. Nawet chwili się nie zastanawialiśmy. To był tzw. telefon z nieba :)

Ola Piątkowska
- Koncert w CZWÓRCE , który był chyba o 4 nad ranem też był spontaniczny ? :)

Marcin Siwy Styczyński - Wszystko było zaplanowane :) Pomału, po sznureczku dostałem kontakt do odpowiedniej osoby i się udało :) To był bardzo ciężki dzień... Koło 15:00 graliśmy (transmisja w TV) w Studio u Jurka Owsiaka, kilka godz. później koncert pod Pałacem Kultury przed światełkiem do nieba, a jak mówisz nad ranem nagranie koncertu w Czwórce. Nagrywaliśmy po Abradabie. Nawet na nasz koncert przyszło trochę fanów, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni :)

Ola Piątkowska
- Mieliście w zespole momenty zwątpienia w to, co robicie ? Zdarzały się chwile, w których ludzie krytykowali to, co robicie i zniechęciło Was to do dalszego działania?

Marcin Siwy Styczyński
- Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Bardzo się nakręcamy, ale też mamy wiele dystansu do branży.
Podchodzimy do tego z pełnym profesjonalizmem, ale też z przeogromną pasją. Jak nie gramy, to chodzimy po chacie i nie wiemy co ze sobą zrobić (śmiech), więc praktycznie non stop gramy. Nie przypominam sobie by ludzie nas jakoś krytykowali. Robimy swoje, z uśmiechem. Przyznam się, że ja czasem wątpię... Ale nie w band tylko w swoją niemoc, jak wysyłam setki ofert, a nie dostaje odpowiedzi. Rozmawiam z wieloma managerami z całej Polski, którzy są managerami też bardzo znanych zespołów i mają też ten problem i takie momenty załamania, więc to mi dodaje otuchy, że nie jestem sam (śmiech).

Ola Piątkowska
- To zapraszam w moje okolice na koncert- spełniłbyś marzenie :D

Marcin Siwy Styczyński
- Bardzo chętnie. Często fani do mnie piszą czy nie zagramy tu czy tu. Ale czasem po prostu się nie da tego zrobić, a nie jest to zależne od nas tylko od organizatorów, którzy mają inne plany, wizje itd.

Ola Piątkowska
- W Waszych tekstach często nawiązujecie do Boga, kim jest dla Was?

Marcin Siwy Styczyński - Nie chcę się wypowiadać za zespół, ale wszyscy jesteśmy wierzący. Przyznam szczerze, że bardzo rzadko chodzę do Kościoła, ale bardzo lubię rozmawiać z Księżmi. Często ich spotykamy na swojej drodze muzycznej.

Ola Piątkowska
- Trasy bywają męczące i uciążliwe ?

Marcin Siwy Styczyński
- Samo granie jest taką wisienką na torcie w całej tej otoczce. Najbardziej męczące są nasze polskie drogi. Ostatnio zrobiliśmy ponad 2 tys. km w długi weekend. Po 10 godz. w busie w jedną stronę. Rozmawiamy sobie, słuchamy muzy, dyskutujemy na różne sprawy, śpimy, czytamy prasę, lub jedziemy w ciszy :)

Ola Piątkowska
- Chciałam o tym napisać w dalszym pytaniu, zrobileś to za mnie :) Wspólne marzenie zespołu ? Jest takie?

Marcin Siwy Styczyński
- Jednym z marzeń był Woodstock, duża scena, udało się! Zagramy w tym roku, 3 sierpnia, zapraszamy :) Wygraliśmy plebiscyt Złotego Bączka :) internauci, fani, odwalili kawał dobrej roboty :) Następne marzenie :) ? Nie wiemy szczerze mówiąc... Moim też była po cichu Bielawa, Regałowisko, ale w tym dobrym wydaniu jak kilka lat temu i tak też się stało... W takim składzie to zaszczyt tam zagrać. Wspólny gig z Gentlemanem i Stephenem Marleyem 20 czerwca na Wyspie Słodowej to też spełnienie marzeń :) Moim jest by na klubowych koncertach zawsze sala była wypełniona po brzegi, druga płyta była genialna i byśmy grali jeszcze więcej koncertów :)

Ola Piątkowska
- Bethel wystąpił u Kuby Wojewódzkiego. W okolicach listopada gościliście w "POZIOMIE 2.0" emitowanym w TVP2. Czy Bethel dzięki temu zyskał fanów? A może stracił ?

Marcin Siwy Styczyński
- Na pewno na tym nie straciliśmy, a zyskaliśmy. Wg nas to była bardzo dobra promocja :)

Ola Piątkowska
- Jakie wartości są dla Ciebie ważne kierując karierą zespołu, ktorym się zajmujesz ?

Marcin Siwy Styczyński
- By zejść ze sceny niepokonanym :) Zawsze trzeba grać, bo jak nie grasz, nie istniejesz. Grasz, rozwijasz się. Trzeba być konsekwentnym, w porządku, ale też przebiegłbym i sprytnym. Grać w te karty mądrze, ale i uczciwie.

Ola Piątkowska
- Bethel jest zespołem, który gra trasy po całej Polsce. W jakim stopniu zmieiło się Twoje życie pod wpływem ciągłych wyjazdów ? 20 godzin w busie przez 2 dni mówi samo za siebie:)

Marcin Siwy Styczyński
- To jest bardzo nieregularny czas "pracy". W weekendy nas praktycznie zawsze nie ma w domach, a zdarza się, że i w tygodniu. Moja dziewczyna na szczęście ma ruchomy grafik i ustala go byśmy widzieli się jak najwięcej. Do tego dochodzi czas na rodzinę i właśnie jakieś swoje prywatne życie. Fakt, sezon letni jest najbardziej obłożony, ale zdarzają się też msc gdzie sporo siedzimy w domach :)

Ola Piątkowska
- Rozmawialiśmy o Bethel, teraz mam kilka pytań dotyczących polskiej sceny reggaeowej i o byciu managerem. :) Co skłoniło Cię do wyboru tego właśnie zawodu jako sposobu na życie?

Marcin Siwy Styczyński - Gastronomia wydawała mi się monotonna, czułem, że Kuroniem nie zostanę (śmiech) chociaż jak byłem w nią mega wkręcony, gotowałem naprawdę dobrze. Gadane mam, to z drugiej strony myślę żebym sobie poradził prowadząc program w tv (śmiech). W branży muzycznej poznajesz wiele ciekawych ludzi. I tych znanych i tych mniej znanych. Czuję radość z rozwijania się. Zbierane doświadczenie od starszych kolegów z branży jest niesamowite. Dlatego też bycie managerem zespołu jest takie fajne. Myślę, że nie wychodzi mi to najgorzej. Zorganizowałem przez około 5 lat 400 koncertów po całej Polsce i w 99% przypadków wszystko było super :)

Ola Piątkowska
- Na pewno wszystkie były świetne ;) Ile czasu musisz poświęcić na ogranizację i promocję trasy ?

Marcin Siwy Styczyński
- Nie przeliczam tego na godziny, ale codziennie robię coś w tym kierunku. Albo mam dzień dzwonienia, albo dzień wysyłania plakatów, albo dzień wypełniania umów, papierów, albo dzień luzu. Tak naprawdę przez 24h na dobę myślę, co zrobić by było lepiej. Mając swoją firmę i zespół trzeba tak myśleć. Nie ma szans na odcięcie się, że pracujesz 8 godz i potem wyłączasz tel.

Ola Piątkowska
- Praca managera, to w dużej mierze organizacja tras, dbanie o wizerunek zespołu :) Na czym jeszcze polega Twoja praca ? Opowiesz nam coś dokładniej ? Jesteś z niej zadowolony?

Marcin Siwy Styczyński
- Jakbym nie był zadowolony to tego bym nie robił :) Polega np. na planowaniu... Czyli o której godz. gramy, o której próba, gdzie mamy nocleg. Ogarniam wszystkie adresy tych miejsc, wiadomo.. rozliczenia, ponadto noszenie sprzętu (robi to cały zespół), catering, wodę na scenę dla muzyków (śmiech), pilnowanie czasów gry, noclegi, itp. Godziny wyjazdów zazwyczaj ogarnia u nas Bercik, bo on ma maps.google w głowie ;)

Ola Piątkowska
- CO wybierasz? : Początek koncertu, gdzie jeszcze nie wiecie co się wydarzy, czy koniec, kiedy publika jest już nakręcona ?

Marcin Siwy Styczyński
- Widząc tyle koncertów w większości przypadków jestem w stanie stwierdzic jak publika będzie się bawić, a nieskromnie powiem, że zawsze się bawią i to nie jeden raz lepiej niż na tzw. "gwieździe wieczoru". Ostatnio graliśmy pod Olsztynem i publika siedziała do połowy koncertu... Ciężki temat... Od połowy koncertu tak się bawili, że nie chcieli byśmy zeszli ze sceny :) Powiedziałem do Wlaziego: "Wy byście nawet umarłego obudzili". To daje największą satysfakcję.

Ola Piątkowska
- W Polsce odbywa się największy halowy festiwal reggaeowy One Love Sound Fest we Wrocławiu, największy w Polsce i jednen z największych w Europie : "Ostróda Reggae Festival", na który zjeżdżają się gwiazdy sceny reggaeowej z niemal całego świata. Czy myślisz, że kiedyś będzie można nazwać Polskę drugą, zaraz po Jamajce światową stolicą muzyki reggae?

Marcin Siwy Styczyński
- Mam nadzieję, że tak się stanie :) Reggae coraz lepiej się rozwija w Polsce :) Mamy kilka świetnych imprez reggae. Jest się czym pochwalić, oby tak dalej :)

Ola Piątkowska
- Czy wszelkiego rodzaju media są Babilonem, jeżeli rozważnie się w nich porusza? (Babilon to symbol zepsucia naszego społeczeństwa, przez media, kolorowe gazety, to dla Rastafarian zło świata. Chcą oni żyć w miłości, pokoju, jedności i harmonii, których jest on zaprzeczeniem. Rastafarianie wierzą jednak, że Babilon ponownie upadnie)

Marcin Siwy Styczyński
- Dobre media nie są złe :) Trzeba je dobrze rozegrać i się nie zbłaźnić. Przede wszystkim obrać swoją drogę. Ja nie ukrywam, że robimy selekcję gdzie się pojawiamy, a gdzie nie.

Ola Piątkowska
- Jaki jest Twoim zdaniem stosunek polskiej sceny reggaeowej do typu kariery i drogi, którą podąża Kamil Bednarek ?

Marcin Siwy Styczyński
- Ja bardzo lubię Kamila i załogę. Tą starą załogę, bo tej nowej nie znam. Kamila, Maćka, Radka, Szymona i Kubę. Management ich też poznałem. Super doświadczenie. Wojtka Wojdę, który jest na co dzień wokalistą Farben Lehre i managerem Kamila uważałem zawsze za fajnego gościa. Słuchałem FL, a teraz jesteśmy na telefonie. Super akcja. Ale wracając do pytania... Kamil wybrał drogę jaką uważał za słuszną. Nie oceniam jej, ale każdy wie, że bez Mam Talent byłaby przed nim o wiele dłuższa droga zdobywania popularności. Fajnie, że mu się udało, a reggae stało się bardziej popularne. Może te małolaty, tzw. jednosezonowe to już ciemna strona tego wszystkiego, ale ogólnie życzę Kamilowi jak najlepiej. Znamy się przed tym całym trzęsieniem ziemi, gdzie zdarzyło mi się załatwić kilka koncertów dla SGM, jeszcze wtedy managerem był Kuba, basista. Fajnie, że miałem jakiś mały procentowy wkład w ich koncertową historię. Ciekawy jestem jak dalej Kamil potoczy swoją karierę :) Może juror w jakimś programie :) ? Nie wiem :) Z Szymonem i Kubą się częsciej widzimy bo są z Wrocławia i się spotykamy od czasu do czasu. A Szymon ostatnio zastąpił gościnnie Filipa na gitarze. Miło z jego strony :)

Ola Piątkowska
- Hiokryzja w środowisku reggae... Jak to rozumiesz ?

Marcin Siwy Styczyński
- W każdej branży jest i będzie. Trzeba robić swoje i być prawdziwym. Wiadomo, zawsze ktoś będzie Ci zazdrościć i być mega kozakiem chociażby w internecie, a live opuści głowę.

Ola Piątkowska
- Na koniec, mam kilka pytań od fanów zespołu i ludzi zainteresowanych Twoją pracą ;) Zechciałbyś na nie odpowiedzieć ?

Marcin Siwy Styczyński
- Spoko.

Ola Piątkowska
- Czy uważacie, że polscy wokaliści mogą śpiewać o Jah Rastafari, czy brzmi to autentycznie ?

Marcin Siwy Styczyński
- Ja uważam, że powinno się śpiewać o tym co się ma w sercu. A czy się to komuś spodoba czy nie, to już inna sprawa.

Ola Piątkowska
- Jakie rzeczy zabrałbyś ze sobą na bezludną wyspę?

Marcin Siwy Styczyński - Jeśli chodzi o osobę to swoją dziewczynę, a rzecz... okulary przeciwsłoneczne ;) Ola Piątkowska
- Czy lubisz współpracować z takimi ludźmi, którzy zarażają innych swoją twórczością.?

Marcin Siwy Styczyński
- Jakbym nie lubił to bym nie robił tego co robię :)

Ola Piątkowska
- Co się stało z Waszym rozbudowanym instrumentarium? Dlaczego nie słyszymy już go na koncertach?

Marcin Siwy Styczyński
- Nie rozumiem... Skład jest stabilny od ładnego czasu :) Jeśli chodzi o początki Bethel to wiadomo, że w każdym bandzie są tzw. roszady. Ale nikogo z zespołu nikt nigdy nie wyrzucił, tyle mogę powiedzieć :)

Ola Piątkowska
- Czy Wasi słuchacze twierdzą, że Wlazi ( wokalista BETHEL) ma głos podobny do Maleo?

Marcin Siwy Styczyński
- Czasem tak mówią, czasem mówią, że do Kamila. Różne są głosy. Nie da się ukraść głosu ;)

Ola Piątkowska
- świetny to na pewno !:)

Marcin Siwy Styczyński
- Też tak uważam. Jakby miał słaby nie widziałbym sensu wprowadzeniu zespołu.

Ola Piątkowska
- Czy masz jakieś zoobowiązanie typu praca bądź studia, (oprócz Bethel) ?

Marcin Siwy Styczyński - Jestem z wykształcenia Kucharzem i Technikiem Organizacji Usług Gastronormicznych. Innych zobowiązań nie mam poza Bethel, jestem sam dla siebie szefem, ale wiadomo, że szefami poniekąd jest band ;) Ponadto mam lekkie zobowiązania wobec T.Love, prowadzę t-love.art jak wcześniej mówiłem i oficjalnego FB. Moja praca to moja firma - Agencja Koncertowa.

Ola Piątkowska
- Jak widzisz Bethel za 10 lat ?

Marcin Siwy Styczyński
- Kilka płyt, kilkaset koncertów więcej (może zagranicą?) i z ogromną popularnością - marzy mi się :)

Ola Piątkowska
- Ulubione danie?

Marcin Siwy Styczyński
- Zupa serowo-cebulowa, sałatki z fetą oraz wszystko co jest związane ze szpinakiem :) Staram się nie jeść tzw. syfu ;)

Ola Piątkowska
- Masz świetne poczucie rytmu ;) Planuejsz jakieś występy publiczne?

Marcin Siwy Styczyński
- Zawsze jestem za linią basu ;) Jestem antytalenciem muzycznym.

Ola Piątkowska
- Ludzie robią sobie z Tobą zdjęcia, proszą też o autografy?

Marcin Siwy Styczyński
- Czasem robią zdjęcia, czasem daje autografy, ale mnie to śmieszy. Wlazi to ma roboty :)

Ola Piątkowska
- To na koniec, może chcesz powiedzieć coś do fanów zarówno Bethel, jak i tych Twoich osobistych ?:D

Marcin Siwy Styczyński
- Życzę zdrowia i róbcie w życiu to co się kocha :) Zapraszam na siwymanagement.pl i bethel.art.pl :) Dziękuję :)

Ola Piątkowska
- Dziękuję Ci bardzo za rozmowę :)